Główną inspiracją do napisania tego apelu są próby znalezieniu na polskim rynku stroju codziennego, wyprodukowanego w sposób fair dla środowiska, pracownika fabryki w kraju dostawczym oraz konsumenta. Od dłuższego czasu obserwuję rosnące zainteresowanie w tym zakresie, co bardzo cieszy i dlatego czekam na możliwości spożytkowania tego zaciekawienia konsumentów i konsumentek.
Wiem, nie od razu Rzym zbudowano i poszukiwania, nie tylko moje, ale coraz większej grupy osób, o tym świadczą. Ważna jest świadomość, że odpowiedzialnie kupując i nie kupując wpływamy pozytywnie na świat wokół - ten bliższy i dalszy. Kwestią otwartą pozostaje podaż i stąd mój apel do osób, od których zależy, co wisi na wieszakach w sklepach...odpowiedzialna moda może stać się faktem, ale ktoś musi zrobić ku temu krok (ów kilka)...
Perpsektywę bardziej odpowiedzialnej ekologicznie i społecznie mody przybliżają nam ostatnie produkty Polskiej Zielonej Sieci. Po pierwsze dla projektantów do zdobycia jest publikacja "W kierunku odpowiedzialnej mody. Podręcznik dla projektanów i marek odzieżowych".
Polecam gorąco dla tych, którzy chcą się dowiedzieć, jakie tkaniny, włókna i podejście do nich można uznać za ekologiczne, a jakie nie. Polecam także tym, którzy poszukują inspiracji, jak można tworzyć odpowiedzialną modę.
Złaknionym wieści konsumentkom i konsumentom polecam przede wszystkim Przewodnik "Dobre Zakupy", gdzie znaleźć można na nurtujące pytanie: gdzie?
To koniec dobrych wieści - nadal poszukuje codziennego elementu stroju, który spełniłby wszystkie kryteria i nie byłby T-shirtem ani suknią wieczorową? Dlatego proszę o wsparcie tych, którzy szyją i szyć będą - takich jak ja jest więcej.
A ubranie nie wykorzystujące pracy dzieci, nie niszczące środowiska naturalnego, pozwalające na zakładanie szczęśliwych rodzin swoim rodzinom to nie luksus! To prawo każdego z nas.







Dlatego nie uważam, że wycofywanie się z krajów azjatyckich jest rozwiązaniem. W kontekście zglobalizowanego rynku nie ma to większego sensu. W wezwaniach do firm organizacje takie, jak Clean Clothes Polska, nawołują do pozostania w krajach dostawczych i prowadzenia z nimi uczciwego, odpowiedzialnego biznesu. Bo chodzi o to, żeby pracownicy mieli dostęp do płacy która pozwala im rzeczywiście na godne życie - wyżywienie, schronienie i posłanie dzieci do szkół. Brak takiej płacy powoduje, że rodzice nie mają zbyt wielkiego wyboru, albo ich po prostu już nie ma i dzieci same trafiają zamiast do szkoły to do fabryki. Dlatego trzeba walczyć z przyczynami a nie skutkami! Wycofanie firmy z krajów, w którym została "przyłapana" na gorącym uczynku, to zamiatanie pod dywan skutków nieuczciwych praktyk handlowych...A odpowiedzialna moda to zauważanie kosztów społecznych i włączenie ich do bilansu zysków i strat - zdaję sobie sprawę, że to długa droga i proces, ale kiedyś trzeba zacząć. Pozdrawiam